|
Zimowisko Czarnej Jedynki
Jak co roku podczas ferii zimowych 1 SDH-y tradycyjnie wyjechała na biwak zimowy .W tym roku miejscem naszego pobytu była miejscowość Chęciny w okolicach Kielc, natomiast terminem naszego wyjazdu był pięciodniowy okres czasu pomiędzy 13, a 17 lutego 2012 roku. Podczas naszego pobytu w Chęcinach naszą bazą noclegową był budynek Zespołu Szkół Ogólnokształcących .Na biwaku uczestniczyło 19 osób z trzech zastępów, najbardziej licznym zastępem był zastęp Kruki w liczbie:6 osób. Za nasze zimowisko odpowiedzialna była kadra w składzie: Komendant-Damian Bernat, oboźny-Marcin Lenard , Kwatermistrz-Jan Majda. Wszystko zaczęło się w Poniedziałek o 7:00 rano na dworcu PKP w Skarżysku z którego odjeżdżał nasz pociąg do Kielc . Aby jednak dotrzeć do Chęcin musieliśmy przesiąść się do autobusu , który szczęśliwie zawiózł nas w okolice szkoły. Po przybyciu mieliśmy czas na rozpakowanie się i zapoznanie się ze szkołą. Większość z nas wykorzystała ten czas na upragniony odpoczynek po męczącej podróży. Po krótkim odpoczynku nadszedł czas na zwiad, którego zadaniem było odszukanie zabytkowych miejsc w okolicach Chęcin. Każdy zastęp miał za zadanie odnaleźć inny obiekt historyczny . Jak się potem okazało każdemu zastępowi dana sztuka się udała choć z pewnymi problemami. Po powrocie ze zwiadu czekał na wszystkich gorący obiad .A gdy zjedliśmy przepyszny obiad odbył się apel, który odbywał się codziennie rano i wieczorem. Następnie była kolejna część zajęć tym razem był to mecz w piłkę nożną. Po wyczerpującym dniu odbył się kominek . Podczas zimowiska każdy dzień miał podobny przebieg , lecz nie brakowało czasu na zabawę . Nie brakowało takich rzeczy jak bitwa na śnieżki czy mecz w piłkę nożną lub koszykówkę. W przed ostatni dzień naszego zimowiska odbył się bieg na stopień po malowniczych okolicach Chęcin, który miał sprawdzić nasza wiedze ogólną. Większości udał się ten bieg z wynikiem pozytywnym . Podczas ostatniej nocy odbyła się gra nocna podczas, której trzeba było odszyfrować szyfr i dojść do wyznaczonego celu skąd trzeba było przynieść lampion. Następnego dnia rano, już niestety ostatniego dnia zimowego biwaku, mieliśmy się spakować i przygotować się na apel końcowy, który miał zakończyć nasze zimowisko . Po apelu zabraliśmy swoje rzeczy i opuściliśmy szkołę. Wracaliśmy do domu najpierw autobusem, którym dojechaliśmy pod dworzec PKP w Kielcach a później przesiedliśmy się w pociąg, który dowiózł nas do Skarżyska. Na dworcu w Skarżysku odbyło się krótkie podziękowanie dla wszystkich uczestników biwaku . Jestem pewien, że wszystkim druhom bardzo się podobało na zimowisku i wynieśli z niego jak najwięcej wiedzy. Mam nadzieje, że w przyszłym roku będziemy w jeszcze większym gronie niż w tym i będzie jeszcze więcej zabawy oraz zdobytych stopni i sprawności. Komentarzy do tej wiadomosci: 1 (zobacz) |
|